Fine Art & Antiques Fair - relacja z targów w Londynie
Targi Sztuk Pięknych i Antyków w centrum wystawowym Olympia są największą i najbardziej prestiżową imprezą tego typu w Wielkiej Brytanii. Tegoroczne, zaprezentowały ofertę blisko 400 wystawców. Mimo ich międzynarodowego charakteru, zdecydowana większość wystawców pochodziła z Wysp Brytyjskich.
Formuła organizacyjna dopuszcza do wystawienia tylko oryginalne dzieła. Nad jakością oferowanych obiektów czuwają komisarze wystawy, a pomocą gościom targów, przy kupnie wybranych dzieł, służyło 200 ekspertów.
Zeszłoroczne targi odwiedziło 40 tysięcy zwiedzających. Obecne, po tygodniu trwania, miały o 10% większą frekwencję niż w porównywalnym okresie z zeszłego roku.
Powierzchnia wystawiennicza jest ogromna. Dziesiątki tysięcy metrów kwadratowych
olbrzymiej, dwupoziomowej hali pozwalają na dowolne kształtowanie pawilonów, ekspozycji i stoisk. Wystawca z Holandii Vanderven & Vanderven Oriental Art postawił np. imponującą rozmachem "starożytną" kryptę, w której prezentował liczące tysiące lat rzeźby chińskie. Sztukę prezentacji oferowanych obiektów wystawiający mają opanowaną do perfekcji. Umiejętne eksponowanie dzieł, ich oświetlenie, skontrastowanie z tłem, aranżowanie wnętrz - to najprawdziwsza profesjonalna scenografia - wszystko to sprawia, że nawet stara, drewniana ława z wiejskiej chaty, staje się pięknym i pożądanym obiektem.
Dominującą kategorią obiektów w Olympii stanowiły meble. Angielskie meble są wciąż najbardziej popularną klasą antyków na brytyjskich targach antykwarycznych. Możemy to odebrać z niejakim zaskoczeniem, przyzwyczajeni do śladowej ilości antycznych mebli na polskich aukcjach i niewielkiej oferty w salonach, ale trzeba pamiętać, że stara, dobra Anglia to setki tysięcy: mansions, cottages, country i manor houses, itd. W kraju, w którym zdecydowana większość ludzi żyje i mieszka we własnych domach i gdzie przywiązanie do tradycji oraz przekonanie, że wszystko co jest old English, jest najlepsze na świecie, tak otwarty i ogromny rynek mebli przestaje dziwić. Ankieta przeprowadzona na 1000 osobowej próbie gości targów ujawniła, że ponad 40% wizytujących omawiane targi na pierwszym miejscu celu swojej wizyty stawia chęć obejrzenia angielskich mebli.
Toteż nie dziwią już ani ceny, czasami zawrotne! O czym będzie w dalszej części naszej relacji, ani asortyment oferty wyposażenia wnętrz. Także stare, ledwie trzymające się drewniane skrzynki apteczne, różne stołki, blaty i drobne sprzęty używane kiedyś przez angielskich wieśniaków.
Jak przystało na prawdziwe targi antycznych obiektów, znalazły się tu także przedmioty liczące miliony lat - jaja dinozaurów / z północnych Chin, wiek - 150 milionów lat, cena:
600 funtów za jajo/ amonity, stalagmity, kły i kości mamuta, skamieliny z rzeki Wołgi / 100 milionów lat, cena: od 110 do 190 funtów/
W kilku stoiskach prezentowano dawne przyrządy naukowe, eksponaty flory i fauny, wypchane zwierzęta, preparaty, modele anatomiczne, stare książki naukowe - coś adekwatnego do nowo-starego gabinetu pana domu z zacięciem scjentystycznym.
Malarstwo było obecne w znacznie skromniejszym wymiarze, niż obiekty służące do funkcjonalnego wyposażenia wnętrz. Głównie prace brytyjskich malarzy. Arcydzieł twórców o światowej sławie nie było, poza
jednostkowymi przypadkami. Dzieła o największym ciężarze gatunkowym sprzedaje się nie na targach, nawet najbardziej prestiżowych, tylko na renomowanych aukcjach. Były jednak i wyjątki, np. portret nieznanego kleryka pędzla Van Dycka - za 350 tysięcy funtów, lub portret Ludwika XIII Fransa Pourbus`a - za 650 tysięcy funtów, obrazy wystawiła The Weiss Gallery, prócz wymienionych były tam także obrazy szkoły holenderskiej. Co godne odnotowania, prace te miały długie metryki pochodzenia, odnotowujące kolejnych właścicieli z ostatnich 100 - 200 lat.
Wśród europejskiej, czyli z angielskiego punktu widzenia - kontynentalnej (dla Anglików wszystko, co nie jest brytyjskie, a pochodzi z Europy - jest w nazwie swej kontynentalne) oferty współczesnego malarstwa można było kupić prace Legera, Picassa, Miro, Chagalla - głównie seri i litografie. Wybór współczesnej
sztuki był w Olympii bardzo skromny.
Polski ślad znaleźliśmy jeden. W ekspozycji galerii Whitford Fine Art wystawiono kilka prac Caziela / Józef Kazimierz Zielenkiewicz 1906-1988. Uczeń Pruszkowskiego i Skoczylasa. Od 1940 r we Francji. Od 1968 r w Anglii. Tworzył pod wpływem Cezanne`a / Galeria przedstawia ( i reklamuje?) Caziela, jako bliskiego przyjaciela Picassa (ceny za jego obrazy od 4,5 do 12 tysięcy funtów).
Niespodzianką dla piszącego te słowa, była bardzo mała ilość obiektów pochodzących z brytyjskich kolonii. W kilku miejscach dosłownie pojedyncze okazy. Czyżby to czasy politycznej poprawności sprawiły, że nawiązywanie do imperialnej chwały i dumy nie jest mile widziane?
Osobny rozdział i sam dla siebie, stanowi oferta sreber i bibelotów. Angielskie srebra są powszechnie znane na świecie, natomiast umiłowanie przez Brytyjczyków różnego rodzaju puzderek, pudełeczek, szkatułek, skrzyneczek, ozdobnych etui, wykonywanych w złocie, srebrze, z inkrustacją perłową i szylkretową, z kamieniami, kością słoniową, szlachetnymi gatunkami drewna - już chyba mniej. A było takich obiektów jubilerskiej roboty, prawdziwych cacuszek bardzo dużo.
Do ciekawostek targów można zaliczyć ofertę antykwariatu specjalizującego się w dawnym sprzęcie sportowym i sportowych akcesoriach. Co interesujące, ceny nie były wysokie, np. maleńkie skórzane, z korkami, buciki dziecięce do footbolu z początku XX wieku kosztowały tylko 128 funtów, czyli tyle, ile mniej więcej kosztują dziś sportowe adidasy w londyńskim sklepie.
Oryginalną była też propozycja nabycia liczącego 100 lat cadillaca - pierwszego sprowadzonego do Wielkiej Brytanii samochodu tej marki liczącej tylko 2 500 wyprodukowanych egzemplarzy. Samochód od 100 lat był w posiadaniu rodziny jego pierwszego właściciela sir Juliana Benetta.
Organizatorzy targów są bardzo zadowoleni z tegorocznej edycji. Czy wszyscy wystawiający tam
obiekty także, tego nie udało nam się
ustalić. Publiczność tej ogromnej imprezy na pewno nie może narzekać. Ogólnie można powiedzieć, że było
tam wszystko, co może i powinno znaleźć się na imprezie tego charakteru i rozmiaru.
Dziesiątki tysięcy obiektów - w absolutnej większości brytyjskiego pochodzenia, ogromna oferta mebli i sprzętów domowych, także ogrodowych, duża liczba przedmiotów dekoracyjnych, bibelotów, wyrobów jubilerskich, angielska porcelana i srebra, szkło głównie angielskie, tak popularne na świecie "lalique i galle" - w jednostkowych okazach, osobliwości i zupełny brak militariów - to najkrótsze opisanie omawianych targów Olympia 2003.
Organizatorzy odnotowali obecność gwiazd światowego show biznesu, filmu, mody i VIP-ów, którzy przylecieli specjalnie na targi: Oprah Winfrey, Liz Hurley, Jemima Khan, Joan Collins, Kevin Kline, Bryan Ferry, Bruce Oldfield, Jeremy Irons, Bob Geldolf, Jools Holland, Sir Paul Smith.
________________________
Poniżej przedstawiamy wybrane oferty targowe:
____________________________________ Smidt & Green - niemiecka galeria. jako jedna z nielicznych podawała ceny w euro
Leger - akwatinta, nr.75 z serii 100 , wym. 76x55 cm, ręczny podpis atramentem, 1953 r, cena: 3 900 euro
Picasso - litografia, nr. 15 z serii 50, wym. 50x65 cm, podpis ręczny, 1949 r, cena: 39 000 euro
____________________________________
Alexandra Alfandary
Ptaki z Miśni
- z 1870 r, cena: 1875 funtów
- z lat 1865-70 cena za parę: 3750 funtów
- para dudków z 1870 r, cena: 4250 funtów
____________________________________
Walpoles
- para foteli wiktoriańskich, mahoń, skóra z 1880 r, cena: 5 800 funtów
- austriacka terakota z XIX w, cena: 5 600 funtów
Stół mahoniowy, Irlandia, na 3 pilastrach, każdy z 4 nogami, wykonany z masywu, kolor naturalny, cena: 128 000 funtów
komoda, XVIII w, Anglia (Pierre Langlois?), cena: 95 000 funtów
____________________________________
figura angielskiego butlera, autor wsp. artysta amerykański - Marc Sijan / cena zastrzeżona/
żardiniera wg. wzoru weneckiego, ok. 1870 r, cena: 18 000 funtów
ławeczka wg. wzoru weneckiego, ok. 1880 r, cena 18 000 funtów
____________________________________
Zgłoszenia chęci kupna przyjmowane są od osób zalogowanych w Artinfo.pl
W przypadku braku konta prosimy o rejestrację.
Uwaga - osoby nie pamiętające nazwy użytkownika i hasla mogą otrzymać przypomnienie na adres mailowy, użyty przy pierwszej rejestracji konta.
Prosimy wybrać poniższy link „przypomnij hasło” i wypełnić tylko pole adres e-mail.
W przypadku pytań, prosimy o kontakt z naszym biurem: 22 818 94 68 (poniedziałek - piątek: 10:00 - 17:00) email: aukcje@artinfo.pl